Wędkarstwo nasza pasja
Menu  
  Strona startowa
  Forum
  Chat wędkarski
  News
  Facebook
  Ankiety
  Galeria
  Księga gości
  Stronę Stworzyli
  Jak wstawić zdjęcie
  Download
  Początki przygody z wędkarstwem
  Techniki wędkowania
  Zrób to sam
  Sposób na rybę
  => Sposób na suma
  => Sposób na karpia
  => Sposób na wzdręgę
  => Sposób na okonia
  => Sposób na sandacza
  => Okoń z pod lodu
  => Sposób na szczupaka
  => Sposób na leszcza
  => Sposób na lina
  Atlas ryb
  Węzły wędkarskie
  Przelicznik pojemności szpuli
  Sprawdzone żyłki
  Przypony
  Testy sprzętu
  Kombinacje włosowe
  Sądowanie i oznaczanie łowiska
  Relacje z zasiadek
  Polecane sklepy
  Poradnik Karpiarza
Sposób na suma

                        Sposób na suma


                
                                

jest legędom. Każdy w środowisku wędkarzy słyszał przechwalanki o złapaniu ponad 50-kilogramowego osobnika Silurus glanis. Zdarzają się sumy nawet o 300 kilogramach wagi, mające ponoć 80-100 lat. No ale takie doświadczone i inteligentne ryby nie dają się złapać.

Jest legendą. Każdy w środowisku wędkarzy słyszał przechwalanki o złapaniu ponad 50-kilogramowego osobnika Silurus glanis. Zdarzają się sumy nawet o 300 kilogramach wagi, mające ponoć 80 -100 lat. No ale takie doświadczone i inteligentne ryby nie dają się złapać


 Jeśli chodzi o wygląd, to nawet laik nie pomyli suma z inną rybą: duża głowa, płaski pysk, który u góry ma dwa duże wąsy, a na dole – cztery maleńkie. Wąsy nie są jedynie ozdobą: są jakby mackami, za pomocą których sum odnajduje zdobycz nawet nocą w absolutnych ciemnością dna. Pewnie dlatego ma tak malutkie oczka, które ze względu na jego nocny tryb zycia są raczej mało przydatnym narządem.

Sum jest posiadaczem długiego ogona, który „w sumie” jest mało podobny do rybiego. Nie ma łuski, jest zabarwiony na ciemno u góry, natomiast jego brzucg jest jasny, czyli jak wiadomo: natura stara się zamaskować drapieżnego suma, żeby był mniej widoczny zarówno z góry jak i z dołu.

 

Mimo że nie gardzi robakami, rakami, to jednak podatawowym daniem suma jest ryba. W zależności od wielkości suma, może on zapolować nawet na kaczkę albo małe wodne zwierzątko. Żabki są dla niego przysmakiem. Razem ze szczupakiem sum stanowi naturalną ochronę akwenu: zżera słabą albo martwą rybę, zwierzynę, która się utopiła, etc. Tarło suma rozpoczyna się dopiero kiedy woda ogrzeje się do 20°C, po tarle sum intensywnie żeruje. Wtedy (lipiec-sierpień) jest najlepsza pora na suma. Kiedy nastapią pierwsze nocne przymrozki, sum przestaje brać przynetę. Jest, jak już wspomniano, nocną rybą, więc na suma zaczajmy się najlepiej od zachodu albo przed wschodem słońca.

Ten gigant jest z natury domatorem: całe życie spędza w jednym dole, tylko kiedy jest bardzo gorąco, sum może podejść do powierzchni żeby się pogrzać. Sum ma bardzo dobry węch (pewnie jako rekompensatę za słaby wzrok), dlatego trafny wybór zanęty – to np. podroby, przeróżne jedzenie o intensywnym zapachu. Znawcy twierdzą że chętnie sum bierze podpalone na ogniu przynęty, a nawet palone pierze. Bardziej tradycyjnie polecam różnego rodzaju błystki, małże, jeżeli kto lubi: połów na żywca.

Faktem oczywistym jest że ze względu na wielkość ryby, musimy mieć mocny sprzęt. Sum jest silną i upartą rybą, dlatego nastawmy się że w momencie złapania suma na haczyk zabawa dopiero się rozkręca. Trzeba uzbroić się w  cierpliwość, niech sum trochę popływa, uważajmy jedynie żeby żyłka nie zaplątała się. Jeżeli sum ucieka od brzegu – nie trzeba się martwić, bo po pierwsze, wtedy jest mniejsza szansa, że żyłka się zaplącze, po drugie – ryba łatwiej się zmęczy na głębokości. Należy bardzo uważać podczas walki z dużą rybą, ponieważ można pociąć rękę żyłką.

Niektórzy próbują złapać suma na spinning, co jest metodą perspektywiczną, przy czym jej możliwości jeszcze nie są w wystarczającym stopniu zbadane. Jak na razie, najlepsze wyniki dawała po prostu mocna wędka.

Niezwykle godny polecenia jest połów suma z łodzi Należy wybrać najgłębsze miejsce w rzece. Głębokość sprawdzamy za pomocą przynęty, po czym podnosimy ją na 30-40 cm nad dnem i tak trzymamy. Wygodnie jest wybrać się na suma z kolegą, wtedy jeden kieruje łodzią, a drugi siedzi z wędką. Trzeba tylko pamiętać (mimo dobrego towarzystwa), żeby zachowywać ciszę, bo suma można bardzo łatwo wystraszyć rozmowami.

Zmęczony gonitwą sum przewraca się do góry brzuchem i wtedy trzeba go odholować do brzegu i wyciągnąć.

Zdaniem wielu, walka z dużym osobnikiem suma jest jednym z najbardziej emocjonujących przeżyć dostępnych wędkarzowi.



ankieta  
 

Czego strona powinna dotyczyć ?
Tylko karpiarstwa
Różnych metod wędkarstwa

(Pokaż wyniki)


 
Przycisk Facebook "Lubię to"  
   
Reklama  
   
Mini chat  
  Teraz jest nas Online
Best Carp team
 
 
   
 
   
Dzisiaj stronę odwiedziło już 16 odwiedzający (88 wejścia) tutaj!
=> Chcesz darmową stronę ? Kliknij tutaj! <=